środa, 23 stycznia 2008

Szukanie

Jaki jest sens naszej egzystencji? Nawet nie mówię, o sensie egzystencji człowieka, jako ogółu. Mówię raczej o sensie egzystencji człowieka jako jednostki. Po co? Dokąd zmierzamy? Wyznaczamy sobie cele, a osiągając je, szukamy następnych. Denerwuje nas, że nie potrafimy odpowiedzieć na tak proste pytania. Zastanawiamy się, czy jakikolwiek sens w ogóle istnieje, skoro nie potrafimy go znaleźć. I tak wydaje się, że jedyną sensowną ścieżką jest rezygnacja - zgoda na to, że nasza egzystencja, żadnego sensu nie ma. Jednak cały czas szukamy.

Przez całe życie szukamy. Nawet nie wiemy, czego szukamy. Czy to znajdziemy? Wielokrotnie wydaje się, że znajdujemy. Potem jednak dochodzimy do wniosku, że to wcale nie to i szukamy dalej. A może to właśnie szukanie jest sensem naszego życia? Szukamy dla siebie miejsca. Szukamy drogi, którą przejdziemy przez życie. Szukamy celu, który chcemy osiągnąć, a może takiego jaki został przed nami postawiony. Nasze życie kręci się w rytmie codzienności. Nie pozwólmy, aby codzienność zatrzymała nasze szukanie. Nie szukając, nie wzrastamy. Nie szukając nie poznajemy siebie, nie poznajemy świata i nie poznajemy Boga.

Jednym z moich ulubionych filmów jest Ostatnie Kuszenie Chrystusa Martina Scorsese. Pokazuje on obraz Chrystusa - człowieka, Chrystusa szukającego. Do trzydziestego roku życia Jezus jest cieślą. Produkuje m.in. krzyże, na których Rzymianie wieszają zbuntowanych Żydów. Jednak jest w nim niepokój. Jakaś siła dobija się do jego umysłu, mówiąc mu, że to nie jest właściwa droga. Że jest Synem Bożym, że jest Bogiem. Po konsultacjach wybiera drogę miłości. Wygłasza Kazanie na Górze, pokazuje jak powinien wyglądać świat. Po spotkaniu Jana Chrzciciela i czasie odosobnienia na pustyni kieruje swoją drogę w stronę topora, jednak zgodnie z miłością. Topór służy do niszczenia zła. Dokonuje wielu uzdrowień i innych cudów. Ostatecznie Jezus pojmuje, że Jego drogą jest Krzyż, lecz do samego końca nie jest tego pewien. Szuka.

Szukajmy i my. Nie traćmy jednak nadziei, gdy szukanie okazuje się bezskuteczne. Trwajmy w szukaniu. Człowiek, który nie szuka, traci cel.

2 komentarze:

Dawid Zawadzki pisze...

Czasem się tak natarczywie szuka odpowiedzi na najprostsze pytania, że zapominamy, iż odpowiedzą na większość jesteśmy my sami.

Pozdrawiam!

Grzegorz Raźny pisze...

No tak. Spróbujmy więc znaleźć samego siebie. Brzmi banalnie, jednak jest to zadanie na całe życie.