Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sumienie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sumienie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 lutego 2008

Usprawiedliwianie zła

Gdy spoglądam na moje życie z niestandardowej perspektywy, zdaje się, że rytm działań wyznacza popełniane zło. Czynienie zła jest chyba wpisane w nieustający dramat życia człowieka. Chyba pozostaje zaakceptować, że człowiek jest grzeszny i że będzie krzywdził inne osoby. Często jednak zdarza się sytuacja, w której próbuję mówić sobie, że to zło wcale nie jest takie złe. Że trzeba było je popełnić. Może nawet, że to nie ja je popełniam. Że zostałem zmuszony.

Gdy ktoś zwraca uwagę, że popełniam zło, naturalną reakcją jest obrona. Może najlepiej powiedzieć drugiej osobie: "oskarżasz mnie o zło, a sam robisz to to i tamto"? Może dzięki temu, nasze zło przestanie być złe w oczach tej drugiej osoby? Może moje sumienie stanie się lżejsze? A może uśpię moje sumienie usprawiedliwiając własne zło, złem drugiej osoby?

Czy nie lepiej przyznać się do zła, gdy sumienie lub wyręczająca je druga osoba zwraca mi uwagę? Może takie podejście daje mi moralne prawo zwracania innym uwagę na zło przez nich popełniane? Może jest to sposób na wspieranie się wzajemne w walce ze Złym? Może krytyczne uwagi innej osoby uczulą nasze sumienia?

Czy potrafimy potraktować uwagę zwróconą przez drugiego jako atak na zło a nie atak na nasze ego? Czy nasza pokora potrafi stawić czoło naszej arogancji? Nie pozwólmy głupkowi, który tkwi w KAŻDYM z nas, przesłonić mędrca, który również tkwi w KAŻDYM z nas.